Matt Mullenweg o EmDash CMS — twórca WordPress komentuje swojego „duchowego następcę”

Matt Mullenweg — twórca WordPress — publicznie skomentował EmDash CMS. Krytykuje, ale też chwali. Analizujemy jego wpis i prostujemy mit o vendor lock-in.

Matt Mullenweg — twórca WordPress, CEO Automattic i jedna z najważniejszych postaci w historii open-source CMS — opublikował na swoim blogu obszerny wpis poświęcony EmDash CMS. Artykuł zatytułowany „EmDash Feedback” to rzadki przypadek, w którym twórca dominującego systemu CMS publicznie odnosi się do projektu, który otwarcie nazywa się jego „duchowym następcą”. Co napisał i co z tego wynika?

Zdjęcie: Matt Mullenweg, TechCrunch Disrupt 2024. Fot. TechCrunch / Flickr, licencja CC BY 2.0.

WordPress to misja, nie technologia

Mullenweg zaczyna od fundamentalnej kwestii — ducha WordPress. Podkreśla, że WordPress to nie PHP, nie MySQL i nie konkretny serwer. To demokratyzacja publikowania. Ten sam kod działa na Raspberry Pi, na tanim hostingu za kilka złotych miesięcznie i na enterprise’owej infrastrukturze. Według Mullenwega, EmDash — działając optymalnie na Cloudflare Workers — odchodzi od tej uniwersalności.

To ważny argument, ale nie do końca trafiony. EmDash rzeczywiście powstał w ekosystemie Cloudflare, ale nie jest zamknięty na jedną platformę. Istnieje adapter Node.js, który pozwala uruchomić EmDash na dowolnym serwerze — od VPS-a za kilka dolarów po własną infrastrukturę. To nie jest „tylko Cloudflare”, choć trzeba przyznać, że doświadczenie na Workers jest najbardziej dopracowane.

Krytyka, która zasługuje na uwagę

Mullenweg celnie punktuje kilka rzeczy:

  • Portable Text zamiast Gutenberga — według niego to krok wstecz. Gutenberg daje wizualny edytor blokowy, Portable Text to strukturalny format danych. To jednak kwestia filozofii — EmDash stawia na czystą separację treści od prezentacji, co jest zaletą dla deweloperów, nawet jeśli oznacza inny model pracy dla redaktorów.
  • „Dolina niesamowitości” UI — interfejs administracyjny EmDash wygląda znajomo dla użytkowników WordPress, ale jest na tyle inny, że wymaga nauki od nowa. Mullenweg sugeruje, że lepiej byłoby albo skopiować UX WordPress w pełni, albo zaproponować coś zupełnie nowego.
  • Kopiowanie zamiast innowacji — zarzuca, że niektóre funkcje EmDash to realizacja planów, które WordPress ma na swojej mapie drogowej. To dyskusyjne — w open source inspiracja jest normą, a wykonanie liczy się bardziej niż pomysł.

Pochwały od twórcy WordPress

Co ciekawe, Mullenweg nie poprzestaje na krytyce. Otwarcie chwali kilka aspektów EmDash:

  • Solidna inżynieria i wydajność — przyznaje, że EmDash jest szybki i dobrze zaprojektowany technicznie.
  • Narzędzia migracji — ocenia je jako „doskonałe” (excellent), co jest sporym komplementem od człowieka, z którego platformy użytkownicy mieliby migrować.
  • Integracja z Astro — docenia wybór Astro jako warstwy frontendowej.
  • Architektura Skills — nazywa ją „innowacyjną” i godną uwagi, choć zaznacza, że WordPress planuje podobne rozwiązania.

To rzadkość, żeby twórca konkurencyjnego projektu tak otwarcie chwalił rywala. Świadczy to zarówno o klasie Mullenwega, jak i o tym, że EmDash robi coś dobrze.

Kwestia vendor lock-in — mit czy rzeczywistość?

Najsłabszym punktem argumentacji Mullenwega jest sugestia, że EmDash to narzędzie komercyjnych interesów Cloudflare, tworzące zależność od ich infrastruktury. Fakty wyglądają inaczej:

  1. EmDash jest na licencji MIT — jednej z najbardziej liberalnych licencji open source.
  2. Istnieje adapter Node.js — można hostować EmDash poza ekosystemem Cloudflare.
  3. Dane są w SQLite (D1) — formacie, który jest uniwersalny i przenośny.

Czy Cloudflare zyskuje na tym, że EmDash działa najlepiej na ich platformie? Oczywiście. Ale to samo można powiedzieć o Automattic i WordPress.com — z tą różnicą, że WordPress.com nakłada znacznie więcej ograniczeń niż self-hosted WordPress.

Co z tego wynika?

Wpis Mullenwega to najlepsza reklama, jaką EmDash mógł dostać. Gdy twórca WordPress poświęca czas na publiczną odpowiedź, to znaczy, że traktuje projekt poważnie. Krytyka jest konstruktywna i w wielu miejscach trafna — ale pochwały mówią same za siebie.

EmDash nie musi być „następcą WordPress” dla wszystkich. Może być lepszym wyborem dla deweloperów, którzy chcą nowoczesnego stacku, bezpieczeństwa wtyczek i serverless bez kompromisów. A fakt, że Matt Mullenweg to przyznaje — nawet między wierszami — jest tego najlepszym dowodem.

Pełny wpis Matta Mullenwega można przeczytać na ma.tt .

Brak komentarzy